sobota, 16 sierpnia 2008

Raport z Księżyca...


No coż obserwacja sytuacji na Ziemi nie daje możliwości na przewidzenie prostego rozwoju wypadków...Ziemianie nie są obliczalni...Pamiętam raz powiedziałem do jednego...Zaprowadz mnie do waszego przywódcy...Ehhh szkoda gadać... przy wódce...Bez sensu...Twierdzili , a była ich cała grupa że nie mają żadnych uprzedzeń do obcych i że każdy z nich ma najlepszego przyjaciela kosmitę...ale jak tylko zmieniłem postać,aby sie lekko rozlużnic polecieli z krzykiem i paniką w oczach w krzaki ,a gdy się jeden uspokoił na tyle aby odpowiedzieć na pytania...zwalił wszystko na przywódce
że jest zatruty czy zatruta i że nie bedzie dialogu z demonami czy coś tak....



To tyle
Baza

Brak komentarzy:

Archiwum bloga